23 czerwca 2016 Udostępnij

Kwiaciarnia w dni świąteczne - przegląd prawodawstwa

O pracy w kwiaciarni możemy mówić między innymi w kontekście wyzwań natury prawnej. Jedno z najpoważniejszych związane jest z otwieraniem kwiaciarni w dni świąteczne i nie sposób nie dostrzec tego, że mamy do czynienia z zagadnieniem, wokół którego zgromadziło się wiele niedomówień.

Tak naprawdę dylemat dotyczy przede wszystkim tego, czy w dni świąteczne za ladą powinien stanąć właściciel kwiaciarni, czy też osoby zatrudnione przez niego. O skali problemu niech świadczy to, że dezinformacja jest naprawdę duża, a zwolennicy odmiennych opinii są w stanie przedstawić argumenty przemawiające na ich korzyść. Nietrudno się zresztą domyślić, że prosta odpowiedź na postawione na wstępie pytanie, nie istnieje, a jeden z największych dylematów dotyczy tego, czy o głównym profilu kwiaciarni należy mówić w kontekście handlu, czy też usług. Oczywiście, samą dyskusję warto zainaugurować przypominając, o jakie dni świąteczne chodzi.

W 2016 roku problem ten dotyczy: 1 stycznia (Nowy rok), 6 stycznia (Święto Trzech Króli), 27 i 28 marca (Wielkanoc), 1 maja (Święto Pracy), 3 maja (Święto Narodowe Trzeciego Maja), 15 maja (pierwszy dzień Zielonych Świątek), 26 maja (Boże Ciało), 15 sierpnia (Matki Boskiej Zielnej), 1 listopada (Wszystkich Świętych), 11 listopada (Narodowe Święto Niepodległości) oraz 25 grudnia (Boże Narodzenie). Jak widać, dni tych nie jest wcale mało, a każdy z nich ma spory potencjał sprzedażowy. Bardzo często podobne dylematy próbujemy rozwiązać odwołując się do przepisów polskiego prawa. Warto więc pamiętać, że nie zakazują one wcale handlu w święto, a jedynie ograniczają zatrudnianie w tym czasie pracowników w placówkach handlowych. Dni świąteczne przytoczone powyżej są więc objęte ustawowym zakazem pracy w handlu.

W myśl Kodeksu Pracy osobami wykonującymi pracę są pracownicy, a więc te osoby, które są zatrudnione na podstawie stosunku pracy. To właśnie te osoby nie mogą wykonywać pracy w placówkach handlowych w okresie świąt. Tu warto podkreślić, że zakaz ten nie znajduje odniesienia do osób zatrudnionych w oparciu o tak zwane umowy cywilne. Tu można już spokojnie dysponować współpracownikami, ustawodawca nie uważa bowiem, aby było to sprzeczne z jakimikolwiek zasadami prawnymi i moralnymi. Pracę taką mogą też wykonywać sami właściciele placówek. Osoby, które nie chcą dostosować się do regulacji prawnych, powinny liczyć się z konsekwencjami. Kary finansowe zaczynają się od 1000 PLN i kończą się na 30 tysiącach złotych. Ustawodawca przewiduje jednak wyjątki od wymienionego zakazu, istnieje więc możliwość pracy w placówkach handlowych, jeśli prace te są konieczne z punktu widzenia ich użyteczności społecznej.