
Wczoraj odbył się IV turniej kibiców Lechii w Sierakowicach.LGFT w finale przegrało z Czarnymi Słupsk. Turniej przebiegał w miłej atmosferze było picie było jedzenie i ta miła atmosfera kibicowska i przyjacielska.Trzecie miejsce zajeła drużyna RIBENA.Najlepszym zawodnikiem turnieju został OCZKO z LGFT.W pierwszym meczu LGFT przegrało z reprezentacją Pelplina 5-1. W następnych meczach LGFT wygrało 7-2 z WIELKIM ŚLĄSKIEM i 3-0 z Bytowem.Gratulację za świetną gre należą się równierz naszemu bramkarzowi,FRONCEK był jednym z najlepszych zawodników turnieju .
IV TURNIEJ KIBICÓW LECHII Sierakowice
Lipiec 11th, 2010Karnety 2010/11
Lipiec 5th, 2010Od dziś ruszają zapisy na karnety dla LGFT ( runda jesienna ) które będą upoważniać do obejrzenia ośmiu spotkań ligowych przy Traugutta. Lechia zmierzy się z: Ruchem Chorzów, Jagiellonią Białystok, Śląskiem Wrocław, Cracovią Kraków, Górnikiem Zabrze, Arką Gdynia, Koroną Kielce i Widzewem Łódź.
Ceny dla LGFT:
ULGOWY - 55 zł
ZEGAR - 110 zł
PROSTA - 160 zł
T.SKRAJNA - 210 zł
T.CENTRALNA - 325 zł
Zamówienia, tylko i wyłącznie na adres
MATIAS@LGFT.PL
Imię/Nazwisko/PESEL/Rodzaj karnetu/Zdjęcie
Po wysłaniu zamówienia, pieniądze w ciągu tygodnia powinny być dostarczone do koordynatora DS. biletów , ewentualnie na konto podane na stronie głównej. W tytule wpłaty Imię,nazwisko + KARNET
Zapisy prowadzimy do 1 Sierpnia !!!
Dla porównania tabelka w której nie są uwzględnione zniżki dla LGFT czyli cennik zakupu na własną rękę dla spóźnialskich.
|
|
bilet |
karnet |
koszt pojedynczych biletów na 8 jesiennych meczów |
oszczędność |
|
Ulgowy |
10 zł |
70 zł (2,00 zł) |
100 zł |
30 zł |
|
Zegar |
20 zł |
140 zł (2,80 zł) |
180 zł |
40 zł |
|
Prosta |
30 zł |
210 zł (4,20 zł) |
260 zł |
50 zł |
|
T. Skrajna |
40 zł |
280 zł (5,60 zł) |
340 zł |
60 zł |
|
T. Centralna |
50 zł |
350 zł (7,00 zł) |
420 zł |
70 zł |
Wyjazd na Litwę – Lechia i Wisła
Lipiec 1st, 2010Lwy Północy we współpracy ze Stowarzyszeniem Kibiców Wisły Kraków przyjmują zamówienia na bilety na mecz eliminacji rozgrywek Ligi Europy, który odbędzie się w dniu 15 lipca 2010 r. pomiędzy FK Szawle a Wisłą.
W związku z tym prosimy o pilne przesyłanie na adres: info@lwypolnocy.pl zamówień zgodnych z poniższymi wytycznymi:
-imię, nazwisko, PESEL, dzielnica lub miasto fc – Wasze dane i dane osób, które zgłaszacie do wyjazdu.
-w tytule maila należy wpisać: SZAWLE.
Maile prosimy wysyłać do najbliższej soboty – 5.07.2010, do godz. 12! Z uwagi na konieczność zamówienia z góry, nie będzie możliwości późniejszego zamówienia!
Ważne, żeby zapisywały się wyłącznie osoby pewne wyjazdu, bo będzie trzeba zapłacić także za bilety zamówione a niewykorzystane!!!
Cena biletu wynosi 10 euro.
Wszystkie te informacje zostaną przekazane w odpowiednim trybie do SKWK.
Stowarzyszenie „Lwy Północy” zamówiło też odpowiednią liczbę biletów (300) na mecz towarzyski Lechii z Żalgirisem, który odbędzie się w Wilnie w dniu 14 lipca jako element obchodów 600 rocznicy bitwy pod Grunwaldem. W przyszłym tygodniu bilety powinny być w Gdańsku i wtedy rozpoczniemy dystrybucję. Lwy Północy nie planują organizowania transportu na ten mecz.
Gryf Tczew – Lechia II Gdańsk
Czerwiec 13th, 2010Szczególny mecz dla ludzi z FC to taki, gdzie do ich miasta przyjeżdża drużyna, której na co dzień kibicują. Takim meczem był dla nas ten dzisiejszy, bowiem do Tczewa przyjechała nasza Lechijka! Co prawda były to tylko rezerwy, ale i tak stanowiło to dla nas prestiżowe spotkanie. Na mecz wchodzimy równo z gwizdkiem w ok. 60 osób w większości nieprzypadkowego składu. Trzeba przyznać, że Lechia przyciągnęła na stadion dużo (jak na mecz Gryfa) ludzi. Mimo nienajlepszej pogody najprawdopodobniej padł rekord frekwencji. Dziękujemy i pozdrawiamy delegacje pozostałych FC, które także pojawiły się na tym meczu (Pruszcz, Starogard,Pelplin,Skarszewy)
AVE LECHIA!
Gryf Słupsk – Kotwica Kołobrzeg
Czerwiec 7th, 2010Kibice Lechii z Tczewa pomagają uratować miasto przed zalaniem
Maj 25th, 2010
Sytuacja w wielu zakątkach naszego kraju jest nieciekawa. Wysoki poziom
wód niesie za sobą wielkie straty w polskich miastach i wsiach. Dzisiaj
fala kulminacyjna rzeki Wisły dotarła do Tczewa, gdzie poziom wody na
wodowskazie wyniósł 1041 cm. W pomoc strażakom zaangażowali się kibice
gdańskiej Lechii z Tczewa.
Już od poniedziałku rozpoczęła się walka o podwyższenie wału w Grodzie
Sambora tak, aby woda nie dostała się na nabrzeże. W układanie rękawa
powodziowego, a także worków z piaskiem włączyli się także mieszkańcy
miasta, w tym grupa LGFT, która nie pozostała obojętna wobec tego
nieszczęścia.
To kolejny przykład pozytywnego działania kibiców, o którym niestety tak
rzadko się mówi i pisze. A jak wiele tego typu akcji społecznych ma
miejsce w całej Polsce wiemy tylko my, kibice…

Wisła Kraków – Odra Wodzisław (15.05.2010)
Maj 21st, 2010Na ostatni w tym sezonie i jednocześnie decydujący mecz dla Wiślaków postanowił udać się jeden przedstawiciel LGFT. Podróż rozpoczeła się już w piątek z rana. Po blisko dziesięciogodzinnej drodze, podróżnik dotarł na miejsce “przesiadki” czyli Katowic, skąd udał się już w towarzystwie pewnej Towarzyszki Sportowej do miejsca zrzutu, którym był Olkusz. Wiadomo, że każdy po ciężkiej i długiej podróży chce się wykąpać, przebrać lub po prostu odpocząć, ale to nie były wczasy. Obowiązkowe piwko na przychodne i potem dopiero chwilka na kąpiel itp. Nadszedł czas pielgrzymki, którą zaczeliśmy od baru. Początek był spokojny, spędzony na rozmowach i dyskusjach przy kolejnych piwkach. Jednak wybiła godzina “0″ i nadszedł czas przemieszczenia się do klubu. Piwko, piwko, piwko, taniec, piwko, taniec, piwko, piwko
Około godziny 2 w nocy opuszczamy lokal i przemieszczamy się spowrotem do mieszkania, gdzie dokańczamy zabawę. W tym momencie należy wspomnieć o konfrontacji D. (FC Olkusz) oraz Z. (LGFT) i ich alkoholowym pojedynku. Po ciężkim boju z procentami to D. odczuł chwilę słabości i przysnął, jednak gdy Z. poczuł się zwycięsko i spokojnie poszedł spać (jak się później okazało był nie do obudzenia) D. wrócił na pole bitwy i dzielnie wraz z resztą towarzyszy dokończył bój. Rano ustalono remis. Nadeszła sobota czyli dzień rozgrywki ostatecznej. Najpierw jednak cel wizyty – mecz, na który wyruszamy spokojnie na 2h przed meczem. Pomimo ciężkiego samopoczucia dopingujemy drużynę, która do 90 minuty wygrywała 1:0. Mecz skończył się wynikiem 1:1 jednak to nic nie zmieniało. W drodze powrotnej nadszedł czas na… piwo i dostarczenie “samobójcy z Tczewa” do egzekutorów czekających w jednym z olkuskich barów. Alkohol się lał, a kibice śpiewali i przemieszczali się z lokalu do lokalu. Ciężko określić ile alkoholu się przelało, a oni na pewno nie są w stanie tego nawet przybliżyć. Kończąc zabawę o 6 nad ranem, o 7 rano tczewski wędrowiec dociera spokojnie do łóżka. Pomimo rozczarowania wynikiem potyczki i próby wetowania werdyktu tego starcia D. chcąc nie chcąc musi przyznać wyższość Z. podczas sobotnich wojaży, na co posiadamy niezbite dowody
Niedziela to dzień pożegnania z Olkuszem, ale zanim to nastąpiło to odwiedzamy kolejny olkuski lokal, gdzie na spokojnie siedzimy przy piwku, rozmawiamy i gramy w bilard. Pomimo opuszczenia Olkusza wyjazd jeszcze się nieskończył. Niedzielny wieczór to kolejne % i nocleg w… Bytomiu, gdzie obecność przedłużyła się o kilka godzin, gdyż z niewiadomych przyczyn zaspano na pociąg
Skoro i tak już plany się pokrzyżowały, a najwcześniej w Tczewie można było się znaleźć drugiego dnia rano to nasz przedstawiciel postanowił odwiedzić rodzinę w Warszawie. W Warszawie na dworcu czekało na niego jednak… FC Olkusz! Po piwku z Wiślakiem i nadszedł czas dotarcia do najbliższych. Wyjazd z Warszawy o godzinie 11 następnego dnia i po dość długiej jak na tę odległość drodze we wtorek w końcu ukazała się tabliczka z napisem “Tczew”. Podsumuwując wyjazd można napisać “Tczew i Olkusz to jest banda, gdzie pojadą tam jest granda! To ekipa świetnie zgrana, zawsze najebana!”. Z. był nazywany samobójcą i kamikadze, ale jednak pomimo próby samobójstwa udało mu się przeżyć!
GRYF SŁUPSK
Maj 18th, 2010“Bahama mama” – czyli LGFT w Kielcach
Maj 11th, 2010
8 maja przypadł nam wyjazd do Kielc na mecz z tamtejszą Koroną. Mając w świadomości nasze poprzednie wyjazdy w tym sezonie, postanowiliśmy się zmobilizować bardziej niż dotychczas, co dało efekt w postaci 42 osób. W centralnym miejscu sektora wisiała nasza „wyjazdówka”. Łącznie w sektorze jest nas ok. 450. Dobrą ekipą wsparła nas tego dnia Wisła w ok. 150 osób. Oprócz Białej Gwiazdy z nami także Śląsk i Czarni Słupsk.
Ci, którzy zdecydowali się pojechać na Koronę na pewno tego nie żałują, bo zabawa trwała od początku do końca, a wszystkich „kwiatków” nie da się spamiętać. Można powiedzieć, że tego dnia bawiliśmy się po olkusku, chociaż zdajemy sobie sprawę, że do naszych braci z FCO jednak jeszcze trochę nam brakuje. Oprawę muzyczną zapewnił nam Dj R., który przygrywał nam na swoim patefonie głównie pod nutę Boney M.
Każdy spodziewał się w Kielcach alkomatów, trzepania itp. więc w pierwszą stronę raczej się oszczędzaliśmy. „Odpaliło” się kilka osób z GD, które uzupełniały nasz autokar i na powrót na pewno tego żałowali, bo sił zabrakło a o śnie nie było mowy .
Sporym sprytem wykazał się wspomniany Dj, który założył się z B. o 20zł, kto pierwszy odpadnie. Fakt, zakład przegrał, a dodatkowo chciał ogłuszyć swoim sprzętem grającym K., ale chłop ma twardą głowę.
Po drodze małą awarie miał jeden z autokarów i musieliśmy zjechać na stację. W tym czasie wyminął nas Zawisza udający się do Sosnowca. Krótka napinka i za jakiś czas ruszamy w dalszą podróż. Na mecz docieramy trochę spóźnieni i weszliśmy pod koniec pierwszej połowy.
Sam mecz, a w zasadzie 45 minut naszej obecności to dość dobry doping jak na nas. Wywiesiliśmy 10 flag. Niestety przygotowana oprawa ULG nie została wpuszczona przez urojenia ochrony i delegata. Z kolei koroniarze zaprezentowali na prawdę ładną sektorówkę w asyście rac i stroboli. Choć przez nieuwagę jednego z racowników oprawa się zapaliła.
Na powrót w autokarze rozkręciliśmy już prawdziwy melanż, a sektor z tyłu autokaru pokazał młodzieży jak należy się bawić . Utworem przewodnim okazał się „Bahama mama” który śpiewało pół autokaru. Oprócz tego pokazaliśmy naprawdę szeroki repertuar muzyczny począwszy od „domowe przedszkole” przez „barkę” a skończywszy na piosence ekipy ze wsi rybackiej za Sopotem „aaaaaa Arka najlepszy skład w Polsce ma…” w obecnej sytuacji ligowej brzmi to naprawdę zabawnie .W drodze powrotnej zaliczyliśmy jeden dłuższy przystanek, z którego pochodzi ten filmik http://www.youtube.com/watch?v=vhQmTU33MZI jest to nowo powstała piosenka Lechii, która jak widać się przyjęła. To był jeden z tych momentów w życiu, w którym byliśmy świadkami historii powstającej piosenki
. Oto jej słowa :
„Lechio ma, Lechio ma, Lechio ma!
kto Cię kocha całym sercem tak jak ja?
jesteś wielka i wspaniała!
Abyś zawsze wygrywała!
na kolana wrogów swych powalała!”
W Tczewie meldujemy się nad ranem i mimo porażki, w dobrych melanżowych nastrojach udajemy się do domów. Oby więcej takich wyjazdów!


LGFT coraz liczniejsze !
Kwiecień 30th, 2010Dziś o godzinie 8.04 przyszła na świat kolejna Lechistka !
Szczęśliwym ojcem został Geno.
Pociecha waży 4,20kg i mierzy 59cm wzrostu.
W imieniu całego LGFT gratulujemy świeżemu tatusiowi, jak i mamie.


