Na wyjazd łączony, czyli towarzyski mecz Żalgirisu Wilno z Lechią Gdańsk i pucharowy Wisły Kraków z Litewskim FC Szawle – LGFT wybrało się w pięciu.Do Wilna wyruszamy w wtorek dzień przed meczem. Początkowo naszym celem numer jeden było dotarcie do Rygi na lotnisko po dodatkowego pasażera. Na szczęście kolega załapał się na PKS i zaoszczędził nam rozjazdów, tym bardziej, że zaliczyliśmy w Olsztynie opóźnienie w miejscu, gdzie auto zawsze odmawia dalszej jazdy.W środę od rana spacerujemy po Wilnie spotykając wybitnie wesołą ekipę złożoną z Kartuz, Oruni i kierowcy M.busika. Okazało się, że Załoga zakwaterowała się przypadkiem w tym samym apartamentowcu co my, co sugerowało ukierunkowanie wieczornej integracji.
Przed meczem wybieramy się na cmentarz Rossie w Wilnie. Zapalamy znicze na grobie matki marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie znajduje się również serce Marszałka.
Na stadion dotarło ponad 100 sympatyków z Gdańska. Pomimo przewagi jednego zawodnika w drugiej połowie i ciągłych ataków, nie udało się naszym piłkarzom przechylić zwycięstwa na swoją stronę.Po remisowym spotkaniu lądujemy w naszej bazie i zaczyna się wspólna biesiada. Niespodziewanie dołączył do nas Turysta z Warszawy, który pod pretekstem przestawienia auta, aby nam nie przeszkadzało, wbił się na imprezę. Jego zamiary zdradził fakt, iż zamiast kluczyków w kieszeni miał … kieliszek. Oczywiście jako ludzie gościnni zaprosiliśmy go na poczęstunek. Zapewne po naszej gościnie w jego małżeństwie zapadły ciche dni, gdyż ów Turysta z Warszawy na drugi dzień rano nie miał zamiaru przestawić auta nawet na nasze prośby.Na naszej mapie zwiedzania następne były Troki, kąpiel w jeziorze pod Zamkiem i w drogę do Szawle. Docieramy na mecz Wisły z FC Szwale, gdzie tematem numer jeden był tragiczny wypadek samochodowy Wiślaków jadących na mecz. Fani z Krakowa pierwsze pięć minut meczu nie prowadzi dopingu w chołdzie dla Wiślaka który, w wypadku poniósł śmierć na miejscu. Tym razem wraz z 560 kibicami z Polski byliśmy świadkami zwycięstwa.Po meczu wracamy do domu zmęczeni upałem i wybitnie niesportowym trybem życia 
