21 czerwca 2016 Udostępnij

Rośliny w Amsterdamie

Wśród osób, które planują podróż do Holandii nie brakuje takich, którym tematyka roślin nie jest wcale obca. Takie osoby słysząc o tym państwie maja tylko jedno skojarzenie ściśle wiążące się z ciągnącymi się po horyzont polami tulipanów.

Nie można nie zgodzić się z tym, że idealnie równie pasy kwitnących roślin mogą działać na wyobraźnię i to nawet pomimo tego, że pragmatycy na ich widok wzruszają ramionami przypominając, że mamy do czynienia przede wszystkim z polami produkcyjnymi należącymi do firm zajmujących się handlem cebulkami kwiatowymi. Pola uprawne to zresztą nie tylko niezliczona liczba tulipanów, ale i innych cebulowych roślin ozdobnych. Nie może być zresztą inaczej, mamy bowiem do czynienia z tym symbolem Holandii, który jest rozpoznawalny na całym świecie.

Czy jednak tulipanami i innymi roślinami można zachwycać się również w zatłoczonym Amsterdamie z jego wąskimi uliczkami, które tętnią życiem bez względu na porę dnia? Nie jest to łatwe zadanie, nie oznacza to jednak, że nasz plan poszukiwania pięknych roślin na ulicach miasta jest z góry skazany na niepowodzenie. Sam Amsterdam może zresztą działać na naszą wyobraźnię, mamy bowiem do czynienia z prawdziwą mieszanką. Mówimy przecież o mieście portowym, otwarcie na nowych przybyszy było więc dla niego czymś naturalnym.

Amsterdam to również wyjątkowo interesujący dowód na to, że przeciwności nie muszą wcale się wykluczać. Tu z pozoru różne elementy często pojawiają się w swoim bezpośrednim sąsiedztwie i nie można nie oprzeć się wrażeniu, że znajdują się tam, gdzie jest ich miejsce. Nie jest wcale przypadkiem, że najstarszy w mieście kościół znajduje się obok dzielnicy grzechu. A co z roślinami? Łatwo zauważyć, że nie mają tu wiele miejsca, jeśli jednak mielibyśmy wskazać na ich najwierniejszego sojusznika, z pewnością byłby nim klimat, dla którego charakterystyczne jest to, że jest łagodzony przez wpływ morza. Oczywiście, rośliny muszą radzić sobie z ograniczoną przestrzenią, wygląda jednak na to, że mówimy o wyzwaniu, któremu są w stanie sprostać zajmując dosłownie każde wolne miejsce.